Kinga Osos – studyjnie

Indywidualne

Jestem. Mam nadzieję, że zostanę.


Choć jesień w moim życiu zazwyczaj jest porą roku gdzie dzień w dzień budzę się z jeszcze większym leniem niż wczoraj, niechęcią do życia i „depresją” to w tym roku odczuwam to troszkę inaczej. Czuję się… naładowana energią. Jeszcze parę dni i przywita nas kalendarzowa Jesień, choć niezaprzeczalnie można uznać, że przyszła zdecydowanie szybciej. I wcale nie jestem na nią zła.

Bywają dni kiedy spoglądamy za okno i widzimy słońce. Takie ciepłe, jesienne słońce. Takie, które mówi „Korzystaj póki jestem, niedługo zniknę”. I jakoś człowiek od razu ma ochotę wyjść na powietrze. W bluzie, kurtce, wyższych butach i schowanych dłoniach po kieszeniach, ale wyjdzie.

Bywają też dni kiedy za oknem widzimy szarość. Krople deszczu na szkle okna zasłaniają nam widoczność. Jak dobrze, że taka pogoda jest idealnym partnerem do starych seriali i maratonów filmowych.

Jesień w tym roku będzie dla mnie bardziej produktywna niż myślę.  Zakładam, że będzie, bo czy będzie? Czas pokaże.
Za mną pierwsza powakacyjna sesja. Całe lato spędziłam na leniuchowaniu i dwu etatowej pracy.  Życie płynęło spokojnie. Praca – dom – praca – dom. Bywały i dni gdzie była praca – praca II – dom – praca – dom. Nie narzekałam. Zdarzały się dni załamania, że po co mi to wszystko. Po co mi praca, dom, fotografia, życie. Jesienną depresję przeżyłam latem. Teraz odżyłam.

Teraz chciałabym złapać jesienne zachody, kolorowe liście, uśmiechniętych ludzi. Znaleźć w sobie odrobinę „artysty z wyobraźnią”. Chciałabym wykonać zdjęcia z których będę dumna, a proces podczas którego będę je tworzyć przyniesie mi wiele radości.

Ujęcia, które widzicie poniżej powstały w moim „domowym studio”. Powiem Wam, że z chęcią bym się z nim zaprzyjaźniła na dłużej, tym bardziej, że zbliżają się coraz chłodniejsze, deszczowe i ciemniejsze dni. Odkąd mam w swoim posiadaniu kilka teł, statywy, lampy – nigdy nie czułam takiej radości z robienia zdjęć jak podczas tej sesji. Moja kawalerka idealnie pasuje na mini studio!

Podczas zdjęć pozowała moja piękna Kinga Osos.
Pomagała oraz była II fotografem Hanna Kordek. Jej zdjęcia również niedługo ujrzą światło dzienne.

 

Edyta Fotografuje, fotograf piła, fotograf, fotograf bydgoszcz, fotograf toruń, fotograf ślubny, fotografia ślubna, fotografia portretowa, portret, sesja studyjna, Kinga Osos, Hanna Kordek, Edyta Fotografuje Facebook, Edyta Borkowska, fotografia plenerowa, sesja 2017, sesja jesienna,

Edyta Fotografuje, fotograf piła, fotograf, fotograf bydgoszcz, fotograf toruń, fotograf ślubny, fotografia ślubna, fotografia portretowa, portret, sesja studyjna, Kinga Osos, Hanna Kordek, Edyta Fotografuje Facebook, Edyta Borkowska, fotografia plenerowa, sesja 2017, sesja jesienna,
Edyta Fotografuje, fotograf piła, fotograf, fotograf bydgoszcz, fotograf toruń, fotograf ślubny, fotografia ślubna, fotografia portretowa, portret, sesja studyjna, Kinga Osos, Hanna Kordek, Edyta Fotografuje Facebook, Edyta Borkowska, fotografia plenerowa, sesja 2017, sesja jesienna,
Edyta Fotografuje, fotograf piła, fotograf, fotograf bydgoszcz, fotograf toruń, fotograf ślubny, fotografia ślubna, fotografia portretowa, portret, sesja studyjna, Kinga Osos, Hanna Kordek, Edyta Fotografuje Facebook, Edyta Borkowska, fotografia plenerowa, sesja 2017, sesja jesienna,
Edyta Fotografuje, fotograf piła, fotograf, fotograf bydgoszcz, fotograf toruń, fotograf ślubny, fotografia ślubna, fotografia portretowa, portret, sesja studyjna, Kinga Osos, Hanna Kordek, Edyta Fotografuje Facebook, Edyta Borkowska, fotografia plenerowa, sesja 2017, sesja jesienna,

Komentarze

Dodaj komentarz