Pasja, praktyka, praca

Pozostałe

Czy znalezienie pracy, która jest Twoją pasją jest czymś realnym? Czy nauka poprzez praktykę gwarantuje pracę i sukces? Czy tytułowa pasja poprzez praktykę daje prace?


Pasja. Nie ma określonego dnia, w którym rozpoczęłam fotografię. Nie ma określonej osoby, która by powiedziała „będziesz fotografem”. Nie jestem z tych, którzy w dzieciństwie dostali swój pierwszy aparat i uczyli się fotografii metodą prób i błędów, czy od „większych” znających się na fotografii. Moment, w którym poznałam fotografię, to moje pierwsze zdjęcie. Wykonane z ręki, gdzie w 3/4 kadru znajduje się moja twarz z rozczochranymi włosami i poważną miną, a w tle wychyla się z łóżeczka moja najstarsza bratanica. To było moje pierwsze, które pamiętam, zdjęcie.

Jestem z tych, która dostała swój pierwszy aparat od mamy, kiedy dowiedziała się, że fotografia to jest to, co chcę robić w życiu. Jest tym, co mnie uszczęśliwia. Dzięki niej mogłam poznawać i poszerzać nieznane horyzonty. Dzięki niej jestem tym, kim jestem w fotograficznym świecie.

Praktyka. W momencie otrzymania pierwszego aparatu rozpoczęły się pierwsze „prawdziwe” sesje. Kiedy to po lekcjach w szkole zamiast iść prosto do domu, szłyśmy z koleżankami nad rzekę, na plac zabaw, na drzewa czy w pole, by wykonać sesję z prawdziwego zdarzenia! Takie wiecie, prawdziwe „WOW”! Po pewnym czasie, kiedy to zwykłe pstryczki przestały mnie satysfakcjonować, zaczęłam tworzyć bardziej dopracowane sesje. Gdzie trzeba było się przebrać, umalować, ustawić tak, by wyglądać najlepiej. Do czasu…

Wakacje, rok 2013. Z okazji osiemnastych urodzin sprezentowałam sama sobie moją pierwszą lustrzankę. Nikon D3100. W tym momencie otrzymałam w swoje ręce aparat, w którym mogłam wymienić obiektyw (to było coś!), a co najważniejsze – wreszcie mogłam poznać, jak powstają zdjęcia od podszewki, czyli używając trybu manualnego. Niby nic takiego, a jednak współgranie ze sobą tych wszystkich ekspozycji, przysłon, czasów, ISO było dla mnie czymś… Niewykonalnym. I choć do dzisiaj zdarzają mi się nieudane zdjęcia (co ja piszę, robię je na okrągło), to z zamkniętymi oczyma opowiem pokrótce, co trzeba wykonać, by zrobić prawidłowe zdjęcie, bądź postaram się wyjaśnić różnicę pomiędzy tymi składniowymi zdjęcia. Do dziś wykonuję sesje metodą prób i błędów, w końcu nauka przez praktykę jest czymś najlepszym. Dla nas i naszego umysłu.

Od zeszłego roku fotografuję Nikonem D7100 (wraz z najlepszym obiektywem Nikkor 50 mm 1.8G oraz Tamron 17-50 2.8) i ciągle się uczę. Nie zamierzam na tym poprzestać. Mam całe życie na doskonalenie swojego warsztatu.

Praca. Fotografią bawię się od kilku lat, ale od prawie dwóch lat mam do niej inne podejście i staram się tworzyć przemyślane, dopracowane zdjęcia. Dzięki tej zmianie, otworzyła się przede mną furtka, jaką jest zarobek na tym, co kocham. I choć nie zarabiam milionów i nie mam rzeszy klientów, którzy walą do mnie drzwiami i oknami, to są osoby, które poświęcają mi swój czas i uwagę, by stworzyć pamiątkę na lata w postaci zdjęć. Mam nadzieję, że w przyszłości fotografia będzie jedyną rzeczą jaką będę wykonywać w ciągu dnia. Będę robić to co kocham.

Dziękuje mamie. Dziękuje rodzeństwu. Dziękuję narzeczonemu. Dziękuję przyjaciołom. Dziękuje za wspieranie mnie w każdym momencie życia nie tylko w fotograficznych podbojach. Ten wpis dedykuję Wam. Jesteście moim wsparciem. Jesteście moim wszystkim. I dedykuję ten wpis tacie, który choć jest w sercu, to jest moim największym motywatorem na świecie.

progres, rozwój, edyta fotografuje, fotograf piła, konkurs, teb edukacja, sesja zdjęciowa, sesja plenerowa, sesja kobieca, 2012, 2013

progres, rozwój, edyta fotografuje, fotograf piła, konkurs, teb edukacja, sesja zdjęciowa, sesja plenerowa, sesja kobieca, 2013, 2014

progres, rozwój, edyta fotografuje, fotograf piła, konkurs, teb edukacja, sesja zdjęciowa, sesja plenerowa, sesja kobieca, 2015, 2016

Wpis jest stworzony w ramach konkursu organizowanego przez szkoły TEB Edukacja.

Dodaj komentarz